OBÓZ HARCERSKI - BOBOLIN 2013
Relacja z obozu – Bobolin 2013r. Dotarliśmy do celu wieczorem. Podróż minęła bez problemu, chociaż dla niektórych była to pierwsza tak długa jazda autokarem (12 godzin z postojami). Na miejscu przywitały nas nasze stare domki i nowa stołówka. Zamiast plastikowych, „normalne naczynia” i sztućce. Nawet w łazienkach nie było tłoku jak w ubiegłych latach. Pogoda następnego dnia dała nam czas na aklimatyzację i spokojne przypomnienie, a nowym uczestnikom na zapoznanie się z bazą i okolicznym terenem. Stali bywalcy byli zaskoczeni przy wejściu na plażę, bo morze zniszczyło taras widokowy i zrobiło nową wyrwę w wydmach, ale w sumie byliśmy zadowoleni, że skróciła się droga na plażę. Druh komendant z wiekiem chyba łagodnieje, bo pobudkę robił tak abyśmy zdążyli na śniadanie i tylko raz przypomniał najbardziej opornym, że potrafi skutecznie nakłonić do utrzymania dyscypliny na obozie. Od środy mieliśmy już piękną pogodę pozwalającą do woli na korzystanie z kąpieli słonecznych i morskich. Pomimo, że byliśmy z różnych miejscowości i nie wszyscy się znali z poprzednich obozów, szybko zżyliśmy się ze sobą i mile spędzali czas na wspólnych zabawach, czy to na terenie bazy, plaży czy w wodzie. Wieczory spędzaliśmy na dyskotece, ogniskach, śpiewaniu piosenek lub rozgrywkach w piłkę siatkową z innymi podobozami. Najbardziej zaprzyjaźniliśmy się z uczestnikami podobozów z Opatowa i Oświęcimia. Każdy z nas na pewno będzie wspominał rejs statkiem wycieczkowym oraz pobyt w parku wodnym w Darłówku. Ale najbardziej będziemy wspominać emocje jakich wszystkim dostarczyła wspaniała zabawa podczas „chrztu morskiego”. Dożo osób, które chrzest miały za sobą przebrało się za nimfy, diabły itp. ( część z nich stroje przywiozła już gotowe z domu). Nasza zabawa przyciągnęła uwagę i zainteresowanie wszystkich turystów będących w pobliżu. Toteż chrzest przeszły nie tylko osoby z naszego obozu, ale również osoby chętne spoza obozu. Komendant pilnował abyśmy ogarnięci szałem nie przekroczyli granic zdrowego rozsądku. Każdy, kto przeszedł chrzest otrzymał od komendanta pamiątkowy dyplom. W niedzielę uczestniczyliśmy w mszy świętej, w kościele ekumenicznym gdzie obok siebie występują symbole rzymskokatolickie, prawosławne i grekokatolickie. Obserwowaliśmy również z plaży piękny zachód słońca. Na szczęście dla nas, poranne mgły, uchroniły nas od pobudki na wschód słońca (bo jak można wstać o 4.00 !). Szkoda tylko, że czas na obozie płynie szybciej niż w szkole, i tak szybko nadszedł koniec. W ostatnim dniu poszliśmy do Dąbek na zakup pamiątek, a wieczorem na pożegnanie z morzem. Chciałabym aby jak najszybciej nadszedł czas następnego obozu, na który spotkam znajomych i poznam nowych. Wszystkim, a szczególnie opiekunom dziękuję za wspólnie spędzone chwile i do zobaczenia za rok.
Jakub Bilnicki
bobolin VII 2013 004
bobolin VII 2013 005
bobolin VII 2013 006
bobolin VII 2013 007
bobolin VII 2013 010
bobolin VII 2013 011
bobolin VII 2013 012
bobolin VII 2013 018
bobolin VII 2013 019
bobolin VII 2013 020
bobolin VII 2013 021
bobolin VII 2013 022
bobolin VII 2013 023
bobolin VII 2013 025
bobolin VII 2013 028
bobolin VII 2013 029
bobolin VII 2013 030
bobolin VII 2013 031
bobolin VII 2013 044
bobolin VII 2013 045
bobolin VII 2013 046
bobolin VII 2013 048
bobolin VII 2013 050
bobolin VII 2013 051
bobolin VII 2013 054
bobolin VII 2013 056
bobolin VII 2013 058
bobolin VII 2013 061
bobolin VII 2013 064
bobolin VII 2013 067
Start slideshow
Generated by iWebAlbum
loading